powoli powoli ide w te inna stronę... pewnie mi się prędko wróci, co mi wcale nie przeszkadza. zostawiam ją, co by mi łatwiej było... a bo co?
świadectwo gites, nie narzekam... w ogóle nie narzekam.
byłem pomagać w przenosinach sklepu... niesamowita sytuacja, ludzie, atmosfera... jedna z bardzo niewielu budujących ostatnio.
dobranoc Czesiu ;*
sobota, 21 czerwca 2008
piątek, 20 czerwca 2008
Nass driims goitar
Nie zdajesz sobie sprawy Czesiu, jak bardzo chciałem do Ciebie napisać w przeciągu ostatniego tygodnia. Było tyle rzeczy, którymi chciałem się z Tobą podzielić... Teraz jest po fakcie. Moja psychika umiera... jak to zwykle. Teraz jednak po prostu zbliża się do kolejnego kresu. Jest tyle rzeczy których nie rozumie, których pojęcie przechodzi moje możliwości.
Mama dziwnieje jak wszystko zresztą... martwi mnie ona, jej stan zdrowia i podejście do niektórych spraw.
Martwi mnie to, że jutro nie będzie nas wtedy, kiedy najbardziej będziemy potrzebni...
przez tą pieprzoną szkołę...
Cieszy mnie fakt... trzy fakty... owym faktom dziękuję, za to, że mnie cieszą.
Martwi mnie fakt tego, że jeszcze tyle życia przede mną...
Opaliłem się... a teraz idę spać, żeby wstać o 8 i jechać w świat.
Dobranoc...
Btw. dzięki, że chociaż mnie słuchałeś
Mama dziwnieje jak wszystko zresztą... martwi mnie ona, jej stan zdrowia i podejście do niektórych spraw.
Martwi mnie to, że jutro nie będzie nas wtedy, kiedy najbardziej będziemy potrzebni...
przez tą pieprzoną szkołę...
Cieszy mnie fakt... trzy fakty... owym faktom dziękuję, za to, że mnie cieszą.
Martwi mnie fakt tego, że jeszcze tyle życia przede mną...
Opaliłem się... a teraz idę spać, żeby wstać o 8 i jechać w świat.
Dobranoc...
Btw. dzięki, że chociaż mnie słuchałeś
Subskrybuj:
Posty (Atom)