niedziela, 18 stycznia 2009

Bardzo fajnie...

Właśnie, czytając ostatnią notkę, rozlałem pepsi na biurku... trochę mnie to przybiło, ale przynajmniej mam teraz czyste biurko bo umyłem Cif actifizz !~@ i jest gites...

Ostatnio zabrałem się za Edwarda Stachurę... i tak zostało, fragment tego będę przedstawiał na egzaminie być może...

Moje myślenie - jest całkiem inne. Przede wszystkim nie jestem z człowiekiem który dość porządnie namieszał w mojej głowie...

Chciałem napisać coś i koniec końców rozlanie studniówkowej pepsi nie pozwoliło mi na to ;3 A miałem taką potrzebę podzielenia się z kimś tą myślą i uciekła mi ;< dobra, to ja się zabieram za jedzonko, za chwilę może mnie olśni i napiszę...

Z pewnością mogę napisać, że mam taki burdel w pokoju, że nie pamiętam kiedy tu był taki syf... ale przyjdzie wolne, to ogarnę i posprzątam ;3

Myślę ciągle o poprzednim poście. Matko, ale wszystko się szybko zmienia, nastroje, myśli... przychodzą, odchodzą ;o