Trochę się tu zmieniło... przede wszystkim otwieram bloga. Chyba zaczęło mi brakować kontaktu z ludźmi... otwarcie bloga zmusi mnie do pisania inaczej, i trochę innego myślenia, tudzież zmotywuję do myślenia jak należy ;3 Nie chciałbym jednak z jednej strony przestać pisać o "dupie Maryni". Chciałbym... no właściwie chcenie nie ma tutaj nic do gadania, bo skoro tka chcę to tak będzie ;3 Po lewo pojawił się poring. Postanowiłem zerwać trochę z czernią, wprowadzić tak jak było, prostotę ale i trochę kolorku ;) Dużo się jak na moja "zieloność" naszukałem, naczytałem, ale z pomocą Taty obrazek jest gdzie powinien być. I to mnie cieszy...
Moje myślenie mnie kiedyś wykończy... tudzież czasami jego brak ale to inna kwestia... otwarcie się na innych... nie wiem... w gruncie rzeczy przed chwilą napisałem Ci, że stęskniłem się za ludźmi... ale z drugiej strony strasznie ciężko się tak zupełnie otworzyć. Tak było mi wygodnie, ciepło, milusio ;<>
Ostatnio... właściwie od dawna myślę o tym czy się nie zmieniłem itp... czy jestem gorszy czy lepszy... ale ileż tak można, namyślać się jaki jest człowiek... nie powinienem po prostu żyć? Całe życie się czymś człowiek przejmuje. W tej kwestii mógłbym podjąć stanowcze kroki... nie patrzeć na innych, by nie myśleć, że ludzie patrzą na mnie.
Pewne kroki na drodze... rehabilitacji już podjąłem. Czas się narodzić na nowo !
niedziela, 6 września 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)