Najpierw... ostrzeżenie - poniżej znajduje się nieDRASTYCZNA notka i jeszcze mniejDRASTYCZNE zdjęcia! Pan poniżej zignorował je, przeczytał treść notki i obejrzał poniższe zdjęcia... skutkiem czego wydłubał sobie oczy... a tak naprawdę, zobaczyłem go chyba w serialu na wspólnej... i stwierdziłem, że kolejna ofiara losu i zrobię mu zdjęcie, bo ma po prostu koleszka wałka :;:X

Na usta aż mu się ciśnie... Ąż kurwa... po kiego chuja to zrobiłem xDD
Wiesz, teraz powinienem właściwie, to już dużo wcześniej powinienem nauczyć się Polskiego, powtórzyć fizykę itd... ale... ale najnormalniej w świecie mi sie nie chciało.
Różnie bywa, ale uważam, że nigdy na dłuższą metę nie może być idealnie... tak też nie jest ostatnio w moich kontaktach z Ewą... sam nie wiem, czy ona myśli, że ja sie na nią obraziłem, czy ona obraziła się na mnie, czy ona jest zła na cały świat... ale głupio mi ją zapytać... przyznam, boje się tego, że to ja zawiniłem, a słowa z jej ust, wydaje mi się, że zabrzmiały by kilka razy mocniej niż u normalnego człowieka, w dodatku nic nie znaczącego dla mnie... mam wrażenie, że zawiodła sie nawet na mnie, że oboje, sie na mnie zawiedli... powinienem się tego bać, ale boję się stanąć prawdzie w oczy... wiem, że wtedy nie powiedziałem tego specjalnie... ale jak widać zabrzmiało to tragicznie i... wyszło jak wyszło... ;?

Chwilowo mam ochotę po prostu wyjechać z domu... na jakieś dwa tygodnie... aż się wszystko uspokoi. Wujek w szpitalu, ciocia ma złamaną rękę, więc brat z Eweliną muszą u niej nocować, by jej pomagać.. Wszystko jest takie zakręcone, oboje nie mogą znaleźć pracy... mam ochotę na jakiś czas od tych wszystkich chorych już emocji, kontaktów z rodziną z Grabowa itd. uciec... chciałbym, żeby wszystko wyglądało jak w wakacje... istna sielanka... wszyscy żyli w zgodzie... ech... dlaczego w kwestii rodziny nie może być ok? Przecież to ona jest najważniejsza, nie pieniądze... ale jak widać nad ludźmi pieniądz bierze górę... pieniądz i zazdrość.

Naprawdę Czesiu, znów się powtórzę, ale jak nigdy chce gdzieś wyjechać odpocząć... chciałbym, żeby wszystko był takie łatwe jak dawniej, przed i w trakcie wakacji... ale, ponoć życie coraz bardziej sie komplikuje... czasami sobie myślę, że jak moje myślenie będzie zmierzać w takim kierunku, to pójdę w ślady... niestety nie pamiętam autorki, ale w każdym razie w ślady bohaterki, która grała Żona Brzozowskiego, i popełnię samobójstwo, bo będę już tak wrażliwy na wszystko... i to brzmi jak emostory... ;x wiem... znaczy Czesiu, wiesz, że ja bym sie nie odważył... ale po prostu... chwilowo jak sie okazuję wymiękam... Fajnie by było... wsiąść do pociągu, byle jakiego... pojechać gdzieś daleko... i odpocząć... albo zostać w domu, ale zupełnie samemu... i mieć mnóstwo wolnego czasu...

Ale z drugiej strony, cieszę się, bo przełamałem się w kwestii zablokowania... pracuję nad tym i myślę, że ze skutkiem... po za tym, ostatnio robie sobie zdjęcia po kąpieli... może coś sie z tego potem ułoży potem, ale doszedłem do wniosku... że wyglądam na nich jak emo laska xD ale co tam... będzie można sie pośmiać... zauważyłem też, że teksty w stylu, wyglądasz jak dziewczyna... po prostu jakoś nie biorą i mnie nie wiem... brakuję mi słowa... ... ...nie działają na mnie jakoś negatywnie w stylu, o ! Nie przejmuję sie tym, tak jak dawniej, po prostu wiem, jak jest, ale po co się przejmować? ... To tyle, bo teraz zaczyna się jakieś intymne żalenie pierdolenie.

Ale nie... należy jeszcze napisać o tym... że, jestem bardzo wdzięczny Darii, że poświęciła mi własny czas na to, bym nauczył się fizyki. Przyznam, że w szkole na paru lekcjach próbowałem, potem dałem "se siana" bo nic nie rozumiałem. Dalej, bardzo jej dziękuję, bo nie dość, że mnie nauczyła, to najadłem i napoiłem sie do syta xD uśmiałem się, wygadałem, poznałem jej mamę sweetaśnie się witając w stylu "Piotruś jestem ^^ "... wiesz, osobiście Czesiu, to zrobiło mi sie miło... to było cholernie sympatyczne... aż mam wyrzuty sumienia, że jestem KuneGUnda i nie zrozumiałem na lekcji ;?.
Tak czy siak, podczas nieobecności Darii... zrobiłem coś z moim palcem... i jej Aniołkiem... muahahaha XD

I to jeszcze na tle plakatu LP :D
A inne zdjęcia to z dzisiejszego obiado - deseru, po moim prysznicu... gudi sex sława pieniądze... ;3 I inne... stałem przed lustrem i sie włosami bawiłem ;3... no to na tyle... teraz czas na Polski...
Apropo Polskiego, to sie cieszę, bo przez baardzo długi czas gadałem z qumpelą o Mickiewiczu itd... i dzięki temu coś sie dowiedziała i na lekcji dużo mówiła, fajnie tak mieć świadomość, że komuś się przydałem... ;D
Dobranoc Czesiu... ;)